Opis

Miejscem akcji filmu jest włoska prowincja, etruskie miasto Volterra. Tu od lat mieszka Maria – polska poetka, laureatka Nagrody Nobla, autorytet moralny. Życie Marii toczy się w rytmie włoskiej prowincji, do czasu, gdy na jej relacjach z mężem i córką zaczynają się pojawiać rysy, w miarę jak angażuje się w romantyczny związek z młodym imigrantem, Nazeerem. Na skrzyżowaniu wolnego ducha i starzejącego się ciała Maria stara się zdefiniować swoją rolę w szybko zmieniającej się rzeczywistości. Świat bohaterów zostaje wywrócony do góry nogami, gdy otrzymują szokującą wiadomość o zamachu terrorystycznym w Rzymie. Maria wygłasza publicznie kontrowersyjną opinię, oddając Nagrodę Nobla i wzbudzając poruszenie nie tylko w miasteczku, ale i w całej Europie. Jej bezkompromisowość i niepoprawność polityczna okazują się mieć dramatyczne konsekwencje – dla Nazeera, jej rodziny, lokalnej społeczności i niej samej.

Jestem Europejczykiem i myślę o sobie jako o członku jakiejś wspólnoty, która w tym momencie jest w fazie dynamicznych zmian. Dotyka mnie wszystko to, co się dzisiaj dzieje, i jestem tym – myślę, że tak samo jak większa część Europy – zaniepokojony. Nikt nie wie, co się wydarzy. Widzimy te zmiany, akty terroru, bezradność polityków. Polityka dotycząca uchodźców jest nie do końca kontrolowana, a różne głosy z różnych krajów pokazują, że nie ma na nią jednego pomysłu. Wewnętrzne walki sprawiają, że temat ten wykorzystywany jest do bieżących, wewnętrznych rozgrywek politycznych, i myśląc o kolejnym filmie, nie sposób było go ominąć. Chyba najbardziej istotne jest to, że czuję się nierozerwalną częścią kultury europejskiej. I widząc bardzo dynamiczną zmianę, która w dość niedalekiej perspektywie może przynieść coś zupełnie nowego, coś zaskakującego, niekoniecznie dobrego, postanowiłem głośno myśleć na ten temat, przenosząc to na papier, czyli scenariusz, i próbować zadawać pytania oraz częściowo na nie odpowiadać.” (Jacek Borcuch, reżyser i współautor scenariusza)

Video i zdjęcia

1 materiałów wideo 8 zdjęć

Seanse

  • 19:15
  • 19:15
  • 19:15
  • 19:15
  • 19:15
  • 19:15
  • 19:15
  • 19:15
  • 19:15
  • 19:15
  • 19:15
  • 19:15
  • 19:15
  • 19:15